Casio F-91W – utylitaryzm w czystej postaci

Jaki powinien być idealny zegarek? Powinien dobrze wskazywać czas. Czy coś jeszcze? No bateria powinna wystarczyć na długo, dobrze by było gdyby nie był drogi i miał jakąś wodoszczelność.

Wszystkie te cechy spełnia zegarek Osamy czyli Casio F-91W. A więc co dostajemy więcej za 50 zł? Wyszukany design? Prestiż? Ładne pudełko? Nie. Za 50 zł dostajemy zegarek w najbardziej utylitarnej formie jaka istnieje. Stworzony tylko do pokazywania czasu. A bateria przetrwa minimum 7 lat.


Casio F-91W produkowany jest od 1991 roku, zdobył swoją popularność dzięki prostocie i użyteczności. Zegarek ten był uznawany przez amerykańskie służby za zegarek terrorystów z powodu łatwego przerobienia go na czasowy detonator. Nosił go Osama Bin Laden.


Nie tylko terroryści przerabiają ten zegarek. Część użytkowników wycina nowy filtr polaryzacyjny odwracając kolory tarczy. N-O-D-E umieścił również w środku chip NFC (NTAG213). Po co? Zastosowań jest wiele – od umieszczenia w chipie swojego kontaktu, po łączenie z domowym SSH czy włączeniu konkretnej aplikacji na telefonie.

Na szczególną uwagę zasługuje carrotIndustries – użytkownik postanowił wykorzystać obudowę zegarka i wyświetlacz ale zastąpić płytkę z mikroprocesorem. Płytka Pluto dodaje nowe funkcje takie jak kompas, diodę podczerwieni do aktualizacji oprogramowania, wiele alarmów (w płytce od Casio jest dostępny tylko jeden alarm).

Sam planuję dołożyć do zegarka tag NFC no i odwrócić kolory wyświetlacza.

[Negative Display Mod] [N-O-D-E] [płytka PCB Pluto]